//////

Duży poziom zużycia energii elektrycznej, gazowej czy węglowej to nie tylko ogromny koszt, ale także wyniszczanie środowiska naturalnego. Współczesne budownictwo, dążąc do jak najbardziej ekologicznych rozwiązań, promuje tak zwane domy pasywne, czyli takie, których eksploatacja minimalizuje zużycie energii. Ta nowa idea pozwala nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale jest także zbawienna dla natury. W domach pasywnych poprawia się instalacje i elementy już istniejące, zamiast stosować nowe rozwiązania. Wykorzystywana jest głównie energia słoneczna, odzysk ciepła z wentylacji czy zysk z urządzeń elektrycznych działających w domu. W Polsce, ze względu na warunki atmosferyczne, konieczne jest wspomaganie wytwarzania energii przez grzejniki lub ogrzewanie podłogowe. Nie zmienia to faktu, że zapotrzebowanie energetyczne domów pasywnych to około 15 kWh/(m²•rok), natomiast zwykłych domów – około 120 kWh/(m²•rok). Różnica jest ogromna, więc warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem, które dobre jest nie tylko dla kieszeni, ale także dla środowiska.

Średniowiecze to epoka, która Polsce przyniosła wiele pięknych zamków, warowni i zabytków architektonicznych różnego rodzaju. Średniowieczne budownictwo do dziś stawiane jest za wzór, a ruiny zamków lub ich dokładne rekonstrukcje przyciągają tłumy turystów, miłośników architektury gotyckiej i średniowiecznej historii i kultury. Jednym z najczęściej odwiedzanych zamków w Polsce jest zamek w Malborku, o długiej i burzliwej historii, wielokrotnie niszczony i odbudowywany ze względu na swą niezwykłą wartość i piękno. Wzniesiony w wiekach XIII-XV przez Zakon Krzyżacki, na przełomie wieku XVIII i XIX został niemal całkowicie zdewastowany. Następnie, w wieku XIX, rozpoczęła się jego rekonstrukcja, ale zamek nie pozostał w dobrym stanie na długo. W 1945 roku został on bowiem zniszczony ponownie – podczas II Wojny Światowej zniszczono aż 50% zamku, co spowodowało późniejszą chęć rozbiórki. Na szczęście zmieniono zdanie i teraz możemy cieszyć się wspaniałym, ogromnym zamkiem odrestaurowanym z ogromną dbałością o szczegóły.

Według naukowców z brytyjskiego Uniwersytetu w Exeter, mieszkanie w sąsiedztwie lasu czy terenów zielonych zbawiennie wpływa na nastrój i samopoczucie człowieka, który staje się szczęśliwszy i spokojniejszy. Badania wykazały również, że mieszkańcy wsi, małych miasteczek czy po prostu osiedli przy lasach lub parkach są większymi optymistami, a także mają lepszy humor niż mieszkańcy głośnych centrów miast. Przeprowadzka w zielone rejony to zmiana na lepsze, która w trwały sposób poprawia jakość życia. Budownictwo przy lasach rozwija się, warto więc zainteresować się korzyściami, które płyną z kontaktu z naturą. Sąsiedztwo terenów zielonych to nie tylko czystsze powietrze, lepszy mikroklimat i piękne widoki. To także cisza, spokój i możliwość psychicznego odpoczynku od pędu codziennego życia. Także duży ogród i okazje do spędzania czasu na świeżym powietrzu, podczas spacerów, wycieczek rowerowych czy nawet porannego joggingu w widoczny sposób poprawiają radość życia.

Większość dachów w polskich domach pokryta jest azbestem. Jest to skutkiem tego, że dawne budownictwo doceniało ten materiał ze względu na dużą elastyczność, niepalność i ogromną wytrzymałość, a także odporność na wysokie temperatury i chemikalia. W połowie lat osiemdziesiątych lekarze i naukowcy orzekli jednak, że azbest może być niebezpieczny dla ludzkiego zdrowia, co sprowokowało ogólnopolską akcję usuwania azbestu z dachów, piwnic, szybów windowych i innych miejsc. Tylko dlaczego azbest jest groźny i jakie skutki może wywoływać? Azbest może wywoływać szereg niebezpiecznych dla człowieka chorób i być bezpośrednim zagrożeniem dla życia lub zdrowia. Włókna azbestowe, gdy dostaną się do układu oddechowego, mogą przyczynić się do powstania komórek nowotworowych, pylicy azbestowej czy przewlekłego zapalenia oskrzeli. Osobom narażonym na działanie azbestu grożą także zmiany skórne. Jest to więc materiał niezwykle niebezpieczny, a demontaż dachów zawierających go należy zrealizować do roku 2032.

Coraz więcej osób decyduje się na pracę w domu – wolny zawód pozwala bowiem na większą swobodę w działaniu oraz większy spokój. Aby praca w domowych pieleszach była efektywna, warto zadbać o gabinet, który powinien być urządzony w sposób przemyślany. Budownictwo, architektura i dekoracja wnętrz – te trzy dziedziny pomogą zaaranżować pomieszczenie w odpowiedni sposób. Najpierw należy zastanowić się, czy dysponujemy odpowiednią ilością miejsca, aby usytuować gabinet w osobnym pomieszczeniu, czy będzie on tylko fragmentem sypialni lub salonu. To pierwsze rozwiązanie jest bardziej komfortowe i wydajne, jednak nie zawsze istnieje możliwość, by je zastosować. Wtedy należy zastanowić się nad plusami pokoju i możliwością jego przebudowy czy przemeblowania. Istotny jest również styl, w jakim pomieszczenie będzie urządzone. Stylistyka powinna zależeć od wykonywanego zawodu. Niektórzy potrzebują bowiem wielu szuflad, szafek i wygodnego krzesła, a inni – inspirującego pomieszczenia do pracy twórczej.

Każdego roku rzesze młodych ludzi stają przed trudnym dylematem: jakie studia wybrać, by mieć pewny zawód i zarabiać dobre pieniądze? Nie jest to łatwe pytanie, szczególnie teraz, gdy studiować chce niemal każdy, a absolwenci nawet dobrych kierunków mają problem ze znalezieniem pracy. Istnieje jednak grupa kierunków, które praktycznie gwarantują późniejsze zatrudnienie, a zapotrzebowanie na ludzi mających takie zawody ciągle rośnie. Takie kierunki to głownie architektura, budownictwo, urbanistyka czy logistyka. Dobry architekt na pewno będzie rozchwytywany, jednak studia wcale nie są łatwe. Oprócz talentu plastycznego student musi wykazywać bowiem umiejętności matematyczne i techniczne, które niezbędne są podczas wykonywania projektów. To samo tyczy się budownictwa – istotny jest zmysł kierowniczy oraz precyzja i dokładność w działaniu. W obu zawodach konieczna jest także znajomość języka angielskiego na bardzo dobrym poziomie. Klienci często pochodzą bowiem z zagranicy, a instrukcje czy wytyczne podawane są właśnie w języku angielskim.